Zazdrość – odc. 23

Czym różni się zazdrość od zawiści? Czego i kiedy zazdrościmy najczęściej? Kiedy to uczucie bywa konstruktywne, a jak wygląda w swojej destrukcyjnej odsłonie i jak to zrobić, żeby swoją zazdrość wykorzystać w najlepszy sposób.

Zapraszam do subskrypcji mojego kanału YT, w którym poruszam problemy jakie najczęściej zgłaszają pacjenci w moim gabinecie: https://www.youtube.com/channel/UCUqHuPHElWNJhePj3yi4-rA?view_as=subscriber

Transkrypcja tekstu:
Zazdrość – emocja, której w sobie nie lubimy i do której często nie chcemy się przyznawać, a która jednak, czy tego chcemy czy nie, pojawia się w naszym emocjonalnym systemie – warto więc przyjrzeć jej się bliżej. Zazdrość – emocja, której w sobie nie lubimy i do której często nie chcemy się przyznawać, a która jednak, czy tego chcemy czy nie, pojawia się w naszym emocjonalnym systemie – warto więc przyjrzeć jej się bliżej. Zazdrość – emocja, której w sobie nie lubimy i do której często nie chcemy się przyznawać, a która jednak, czy tego chcemy czy nie, pojawia się w naszym emocjonalnym systemie – warto więc przyjrzeć jej się bliżej.
Ed O’ Brien i jego współpracownicy przeprowadzili niedawno bardzo ciekawe badania, które wykazały, że poziom naszej zazdrości, która dotyczy jakiegoś konkretnego wydarzenia, jest zależny od tego czy wydarzenie miało już miejsce czy też dopiero ma się wydarzyć.
Krótko mówiąc odczuwamy silniejszą zazdrość o to, co się jeszcze nie wydarzyło.
Badacze oceniali u badanych poziom zazdrości związanej z tym, że ktoś inny ma odbyć walentynkową randkę, podczas gdy oni sami nie mieli takich planów. Jak się okazało zazdrość rosła wraz ze zbliżaniem się terminu święta zakochanych, co ciekawe jednak tuż po jego zakończeniu, a więc już od 15 lutego jej poziom zaczął opadać.  Badanie zostało powtórzone w 2018 roku – wyniki okazały się potwierdzać pierwszy eksperyment. Z powyższego badania uczymy się postrzegać zazdrość  w nieco inny sposób – okazuje się, że czasami to, co wywołuje w nas tę emocję wcale nie jest nam niezbędne do życia i tak naprawdę niewiele trzeba by poziom emocji opadł. Często zazdrościmy innym ich bieżącej sytuacji, dobrego wyglądu, dobrze płatnej pracy, fajnego związku, jednak gdy na chwilkę spróbujemy przyjąć inną perspektywę, zastanowić się jak w rzeczywistości może wyglądać życie danej osoby, może się okazać, że wcale nie jest tak kolorowo jak wydaje się na pierwszy rzut oka.
Okaże się być może, że piękny wygląd okupiony jest masą wyrzeczeń, diet i ostrych treningów a świetne zarobki wiążą się z ograniczeniem życia prywatnego, poczuciem samotności i tak dalej. Może się więc okazać, że gdybyśmy na jeden dzień zamienili się na życia z osobą, której tak bardzo zazdrościmy musielibyśmy się zmierzyć z masą nieoczekiwanych trudności. I wtedy co? Znowu będziemy chcieli zamienić się z kimś innym?
 Zamiast więc obserwować innych doświadczając trudnego uczucia zazdrości i nie robiąc z tym nic więcej warto zadać sobie pytanie co konkretnie z moim życiem jest nie w porządku i jak można by poprawić sytuację. W tym miejscu musimy wspomnieć o dwóch rodzajach zazdrości, z których jedna jest konstruktywna, a druga destrukcyjna. Ta pierwsza wiąże się z motywacją, pojawia się wtedy gdy np. obserwujemy kogoś, komu udało się osiągnąć to, co w naszym przypadku pozostaje w sferze marzeń lub planów. W takiej sytuacji korzystając z konstruktywnej zazdrości jesteśmy w stanie zaczerpnąć z doświadczeń tej osoby, skorzystać z cennej lekcji, jednocześnie obserwując siebie i swoje zachowania i na tej podstawie wprowadzić zmiany lub podjąć konkretne działania. Doświadczając zazdrości w jej konstruktywnej odsłonie myślimy sobie „też chcę mieć to, co on” lub „być kimś takim jak ona” jednocześnie rozglądając się za odpowiednimi rozwiązaniami, działaniami, które mogą nas zbliżyć do naszego marzenia, odpowiedzią na pytanie co on czy ona robi inaczej niż ja, jakie zmiany powinnam wprowadzić.
Konstruktywna zazdrość może więc okazać się niezbędna do tego, abyśmy w ogóle ruszyli z miejsca, może być bezcenną informacją o tym, czego tak naprawdę chcemy i czego nam brakuje. Ale istnieje też drugi rodzaj zazdrości – zazdrość destrukcyjna czy też inaczej mówiąc poprostu zawiść.
Tuż za nią czai się rozgoryczenie, gniew, frustracja i inne trudne emocje. Zawiść od zazdrości różni się tym, że nie pojawia się już myśl – on ma coś o czym ja marzę, fajnie byłoby gdybym i ja mógł to mieć – zamiast tego raczej pojawia się chęć by takiej osobie uprzykrzyć życie, by odebrać jej obiekt naszej zazdrości, konsekwencją są często irracjonalne i destrukcyjne działania niezależnie od tego czy mówimy tu o zazdrości między partnerami czy kompletnie nieznanymi osobami.  Tak czy inaczej ta forma zazdrości nie prowadzi do niczego dobrego, zamiast koncentrować się na własnym rozwoju, dążeniu do realizacji planów czy marzeń, poprawie tych obszarów naszego życia, które nie są satysfakcjonujące, uwagę koncentrujemy na drugiej osobie tracąc z oczu nasze własne możliwości i masę energii którą moglibyśmy wykorzystać z większą dla nas samych korzyścią. Często jednak zapominamy o naszych własnych zasobach i możliwościach, co związane jest z poczuciem własnej wartości. Tę tezę w badaniach, w których brali udział sportowcy z różnych dziedzin, potwierdziła Paula Parker, wykazując, że tendencja do odczuwania zazdrości ma związek z poziomem poczucia własnej wartości. To cenna informacja bo już sama świadomość, ze być może to właśnie nasz brak pewności siebie czy niskie poczucie własnej wartości leży u podłoża naszej zazdrości pozwala nam na podjęcie odpowiednich działań. Jeśli więc zdarza Ci się zazdrościć innym i czujesz z tego powodu dyskomfort spróbuj zrobić kilka rzeczy:
po pierwsze nie udawaj, że ta emocja nie istnieje – przyznaj się przed samym sobą, że właśnie tego uczucia teraz doświadczasz, powiedz sobie, „tak, czuję zazdrość”– to pierwszy, podstawowy krok bez którego nie da się pójść dalej.
Gdy uda Ci się to zrobić łatwiej będzie Ci przyjrzeć się samej zazdrości, trochę z nią pobyć i poobserwować – spróbuj więc odpowiedzieć sobie na pytanie czego tak naprawdę ona dotyczy, o czym Cię informuje – gdyby mogła coś Ci powiedzieć, to co by to było?
Może okaże się, że nie realizujesz swoich talentów, własnego potencjału, może Twoja zazdrość informuje Cię o tym, że właśnie teraz czegoś bardzo Ci brakuje,
może, że brak Ci pewności siebie, a może odkrywając kolejne odpowiedzi dowiesz się o czymś co cię zaskoczy. Kiedy już odpowiesz sobie na wszystkie te pytania zastanów się jak można wykorzystać zazdrość w jej konstruktywnej odsłonie, załóż, że sama w sobie jest tylko informacją, którą Ty musisz odebrać i odpowiednio nią zarządzić. Zrób listę tego, o czym dowiedziałeś na swój temat dzięki temu doświadczeniu oraz listę działań, które należy podjąć aby uzupełnić to, czego brak odczuwasz, podnieść swoje poczucie własnej wartości czy wreszcie zbliżyć się tego, o czym od dawna marzysz.