Wymówki – odc. 17

Czasami nie podejmujemy pewnych działań z powodów obaw, lęku przed oceną, przekonaniem, że i tak się nie uda… – stosujemy całą masę wymówek, które pozwalają nam zrezygnować z niewygodnych czy trudnych dla nas zadań. Jakie mamy z tego korzyści, co to wszystko ma wspólnego z odpowiedzialnością i jak zamienić wymówkę na działanie.

Zapraszam do subskrypcji mojego kanału YT, w którym poruszam problemy jakie najczęściej zgłaszają pacjenci w moim gabinecie: https://www.youtube.com/channel/UCUqHuPHElWNJhePj3yi4-rA?view_as=subscriber

Transkrypcja tekstu:
Każdy z nas zna zapewne powiedzenie „kto nie chce znajdzie powód, kto chce znajdzie sposób” i gdybyśmy poszukali przykładów, potwierdzających to powiedzenie – każdy w swoim własnym życiu, to jestem przekonana, że znalazłoby się ich co najmniej kilka. Często planujemy podjęcie jakichś działań ale ich realizację odkładamy na inny termin lub rezygnujemy całkowicie znajdując  ku temu masę powodów. I znów, gdybyśmy przyjrzeli się tym powodom, najprawdopodobniej okazałoby się, że są one powtarzalne i typowe dla każdego z nas.
Być może więc zdarzyło Ci się nie zrealizować jakiegoś celu ponieważ uznałeś, że działania, które musiałbyś podjąć byłyby dla Ciebie zbyt trudne, a może nie podjąłeś pewnych działań ponieważ z góry założyłeś, że nie dasz rady tego zrobić?
To świetny argument – zwłaszcza, jeśli chcesz przekonać samego siebie. Jednak jeśli spojrzysz na swoją przeszłość z dzisiejszej perspektywy – to zauważysz zapewne, że wiele rzeczy, które dzisiaj robisz automatycznie i bez większych problemów kiedyś też były bardzo trudne – każdą z tych rzeczy robiłeś kiedyś po raz pierwszy i nawet jeśli dzisiaj tego dokładnie nie pamiętasz – doprowadzenie do tego, aby obecnie pewne działania przychodziły Ci z łatwością, wymagało przejścia przez pewien proces. Wszystko, co dzisiaj potrafisz wynika z pracy nad tymi umiejętnościami – tu moglibyśmy wziąć jako przykład choćby tak oczywistą rzecz jak poruszanie się – nauka chodzenia była kiedyś bardzo trudna, musiałeś upadać i wstawać i próbować kolejny i kolejny raz, aż w końcu opanowałeś poruszanie się na tyle, że dziś nawet nie myślisz o tym, jak o umiejętności – skoro więc opanowałeś tak trudną sztukę jak utrzymywanie równowagi i poruszanie nogami to czy naprawdę nie jesteś w stanie nauczyć się obcego języka? Owszem jesteś w stanie – wystarczy konsekwencja i prawdziwa chęć, ale gdy tego brak to wymówka „to zbyt trudne” jest rzeczywiście niezłym rozwiązaniem – zwalnia Cię przecież z odpowiedzialności za nieznajomość języka i pozwala zagłuszyć wyrzuty sumienia, które mówią Ci, że warto byłoby pójść na przód w tym czy innym obszarze. Stosujemy więc wymówki przerzucając odpowiedzialność na zewnątrz – przecież jeśli coś jest zbyt trudne to nie Twoja wina, że tego nie realizujesz. Nie stosując tej wymówki, musiałbyś całą odpowiedzialność wziąć na siebie, prawda?
Często rezygnujemy też z pewnych rzeczy, przejęci tym co powiedzą o nas inni ludzie – załóżmy, że chciałbyś na przykład napisać książkę, posiadasz odpowiednią wiedzę i umiejętności by to zrobić, a jednak rezygnujesz bo już oczami wyobraźni widzisz krytyczne komentarze oceniające Twoją publikację. Niestety, nie da się uniknąć krytyki, no chyba, że całkiem nic nie robisz. Zawsze znajdzie się ktoś kto skrytykuje nawet najmądrzejszego na świecie człowieka i zawsze znajdzie się też ktoś, kto za idola wybierze sobie osobę, która w Twoich oczach jest kompletnym głupkiem. Jeśli więc naprawdę chcesz coś zrobić – zrób to dla siebie, bądź gotowy zarówno na aprobatę jak i krytykę. Nie da się zadowolić wszystkich, ani zdobyć uznania każdej osoby – najważniejsze, abyś zdobył swoje własne uznanie, a rezygnując ze swoich marzeń tylko z powodu lęku przed opinią innych niewątpliwie narażasz się na frustrację w przyszłości.
Kolejna wymówka? Szkoda zachodu bo to i tak się nie uda – o tym czy się uda czy nie dowiesz się jedynie próbując – po prostu nie ma innej drogi. A jednak często dajemy za wygraną motywowani obawą o porażkę. A porażek boimy się tak bardzo, ponieważ sami sobie nie dajemy na nie przyzwolenia. Owszem, nieudane próby nie wiążą się zazwyczaj z miłymi emocjonalnymi doświadczeniami, ale jeśli w obliczu porażki zamiast skupiać się na tym, co poszło nie tak, zastanowisz się nad tym, co dobrego możesz wziąć z tego doświadczenia, a więc zadasz sobie pytanie – czego się właśnie nauczyłem – to zobaczysz, że to, co nazywasz porażką ma też swoja dobrą stronę.
Swoją drogą każda nie udana próba powoduje, że stajesz się mądrzejszy o to doświadczenie i  szansa na sukces następnym razem rośnie.
Podejmowanie nowych działań wiąże się z masą obaw – każda nieznana sytuacja budzi mniejszy bądź większy niepokój w każdym z nas, ale odwaga to nie brak strachu – odwaga to akceptacja tego, że się boimy i podejmowanie działań mimo tego.
I w końcu moja ulubiona wymówka czyli przekładanie działań na inny termin – zrobię to, ale w poniedziałek, od nowego roku, od przyszłego miesiąca, kiedy będę miał więcej wsparcia, lepszy humor i tak dalej i tak dalej – naprawdę jesteśmy mistrzami w przekładaniu działań na przyszłość. Tyle tylko, że potem przychodzi poniedziałek i nagle okazuje się że nadal masz niewystarczająco dobry nastrój, a więc trzeba przełożyć plany na kolejny poniedziałek, a potem na początek przyszłego miesiąca – i gdy już przychodzi pierwszy dzień nowego miesiąca okazuje się, że na ten termin odłożyłeś tyle zadań, że nawet gdybyś zdecydował się zacząć działać to i tak na wszystko nie starczyłoby Ci czasu – znów więc rezygnujesz tym razem odwołując się do nowopowstałego wytłumaczenia czyli braku czasu.
Te wymówki powodują, że owszem nie musisz konfrontować się z trudnymi wyzwaniami czy wysilać by czegoś się nauczyć ale niezrealizowane i poodkładane na wieczne „kiedyś” sprawy prędzej czy później spowodują napięcie i dyskomfort.
Nie chodzi oczywiście o to, żeby na siłę realizować jakieś zadania, czasami dobrze jest zadać sobie pytanie czy cele, które sobie postawiłam ale których nie realizuję tworząc kolejne wymówki, rzeczywiście są mi potrzebne? Czy ja naprawdę chcę to zrobić? Czy to rzeczywiście mój cel, a może odnoszę się jedynie do oczekiwań innych ludzi? I czasami warto z czegoś zrezygnować podejmując świadomą decyzję i przyznając przed samym sobą, że wcale nie chcesz tego zrobić.
Jeśli jednak dochodzisz do wniosku, że cel czy działania, o których myślisz są dla Ciebie ważne, a brak ich realizacji wynika z lęku, lenistwa, czy braku pewności, że się uda, po prostu uznaj ten fakt, zaakceptuj swoje obawy i spróbuj mimo wszystko. A jeśli się nie uda to co – zapytasz? Otóż, to nic – jeśli Ci się nie uda będzie to jedynie oznaczało, że jakiejś rzeczy nie udało Ci się na ten moment osiągnąć, a nie że jesteś do niczego tak w ogóle. Ale będzie to też oznaczało, że jesteś osobą, która potrafi podejmować próby, a godzenie się z tym, że coś nie wyszło tak jakbyś chciał to prawdziwa umiejętność, która w konsekwencji daję ogromną siłę.
Decydując się na pewne działania lub rezygnując z nich pamiętaj aby traktować siebie dobrze, aby sprawdzić czy naprawdę czegoś chcesz i jeśli tak nie bać się próbować. Jeśli jednak zauważysz, że tworzysz kolejne wymówki – sprawdź czy są one rzeczywistymi ograniczeniami a może wynikiem tego, że tak naprawdę wcale nie chcesz czegoś zrobić  i czy przypadkiem te wymówki nie pojawiają się w Twojej głowie aby zrzucić winę na okoliczności zewnętrzne. I dopiero gdy szczerze odpowiesz sobie na te pytania – podejmij decyzję o działaniach lub ich zaniechaniu – ale potem bądź konsekwentny i nie bój zarówno podejmować działań jak i odpuszczać, gdy jest taka potrzeba.