Decyzje i zachowania a dysonans poznawczy – odc. 16

Czym jest dysonans poznawczy i jaki może mieć związek z naszymi zachowaniami i decyzjami?

Zapraszam do subskrypcji mojego kanału YT, w którym poruszam problemy jakie najczęściej zgłaszają pacjenci w moim gabinecie: https://www.youtube.com/channel/UCUqHuPHElWNJhePj3yi4-rA?view_as=subscriber

Transkrypcja tekstu:

Być może zdarzyło Ci się kiedyś być obserwatorem sytuacji w której, ktoś znajomy podejmował jakąś decyzję, która w konsekwencji okazała się, delikatnie mówiąc nienajlepsza. Mimo, że wszystkie znaki i obiektywne dowody wskazywały na to, że najlepiej byłoby szybko wycofać się z wcześniej podjętych działań, sam zainteresowany zdawał się zupełnie tego nie zauważać i wynajdywał coraz to nowsze argumenty mające przekonać Ciebie i chyba też jego samego, że decyzja była słuszna. A może obserwowałeś relację, w której jedna osoba, w jakiś sposób skrzywdziła swojego relacyjnego partnera, a później to swoje zachowanie tłumaczyła okropnym charakterem tej drugiej osoby, w ogóle nie dopuszczając do wiadomości, że jakaś część winy leży też po jej stronie, a sam fakt, że ktoś ma jakieś nieodpowiadające nam cechy, nie jest powodem aby wyrządzać mu jakąkolwiek krzywdę? A może Tobie zdarzyło się, że jakieś działanie nie przyniosło oczekiwanych rezultatów, np. nie zaliczyłeś egzaminu lub nie dostałeś oczekiwanego awansu albo pokłóciłeś się z kimś ważnym, a następnie winą za tę sytuację obarczałeś innych lub okoliczności zewnętrzne mówiąc, że niezdany egzamin to wina egzaminatora, brak awansu uwarunkowany jest wyłącznie tym, że Twój szef zwyczajnie Cię nie lubi, a kłótnia z bliską osobą jest wynikiem braku empatii tej drugiej osoby?
Dlaczego gdy podejmujemy decyzje czy działania, które kosztują nas nieco zaangażowania, nie dostrzegamy faktów, które mogłyby być dowodem na to, że decyzja była zła i tkwimy w niej na siłę wyszukując powody by się nie wycofać i dlaczego tak łatwo przychodzi nam obarczanie winą innych lub okoliczności zamiast przyjrzeć się samym sobie?
Odpowiedzią na to pytanie jest zjawisko dysonansu poznawczego i jego psychologicznych konsekwencji.  Dysonans poznawczy pojawia się gdy docierają do nas dwa elementy poznawcze, które wzajemnie się wykluczają, a więc są ze sobą sprzeczne. Taka sytuacja wywołuje psychologiczne napięcie, które z kolei wiąże się z potrzebą jak najszybszej redukcji tego napięcia. Dzisiaj przyjrzyjmy się sytuacji w której, pewne informacje są sprzeczne z naszym postrzeganiem samych siebie.
Nasze mózgi potrzebują spójności, dwie sprzeczne informacje, idee czy przekonania to dla naszych umysłów sytuacja nie do wytrzymania, należy więc zrobić wszystko, aby pozbyć się tego nieprzyjemnego stanu i w jego miejsce wprowadzić konsonans  – czyli stan harmonii i spójności. Aby to zobrazować wyobraźmy sobie Andrzeja, który podejmuje pewną decyzję, niech to będzie zakup małego domku, koledzy Andrzeja mówią mu, że to może nienajlepszy pomysł aby całe oszczędności pakować w dziwnie wyglądająca chatkę mieszczącą się w środku niczego, jednak Andrzej, przekonany o słuszności swojej decyzji oraz własnej wiedzy dotyczącej nieruchomości jednak decyduje się na zakup. Po pewnym czasie okazuje się, że chatka, owszem jest ładna ale nie ma w niej ani jednej działającej rzeczy, w starym spróchniałym drewnie dawno zamieszkały korniki, a dojazd do jakiegokolwiek cywilizowanego miejsca zajmuje tak dużo czasu, że sam dojazd i powrót to kilka godzin wyjętych z życia Andrzeja. Co by się stało, gdyby Andrzej przyznał rację znajomym i szybko pozbył się rozwalającej się chatki? Z naszej perspektywy oczywiście Andrzej mógłby wtedy poszukać sobie bardziej dogodnego lokum i korzystając ze zdobytego doświadczenia zamieszkać w mniej uciążliwym miejscu, oszczędzając tym samym masę czasu, którą poświęca na dojazdy oraz energii i pieniędzy, które traci na łatanie dziur w swojej wątpliwej inwestycji – wycofanie się z decyzji, przeorganizowanie i podjęcie nowych działań było by więc rozsądne w tej sytuacji. Jednak z perspektywy Andrzeja sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Musimy tu sobie przypomnieć, że Andrzej uważa się za osobę, która podejmuje dobre i trafne decyzje oraz jest przekonany, że jest specjalistą od nieruchomości, fakt, że zakup, którego dokonał był błędem stoi w sprzeczności z jego przekonaniem o sobie. Pojawia się więc dysonans poznaczy, z którym Andrzej będzie sobie musiał poradzić – najlepszym na to sposobem jest odrzucenie lub zniekształcenie faktów, które świadczą o błędzie, który popełnił. Co więc zrobi Andrzej? Otóż będzie opowiadał o swoim nowym domku, zupełnie tak, jakby nie zauważał, że niewiele brakuje mu aby się zaraz zawalił, będzie przekonywał swoich przyjaciół i samego siebie, że decyzja była słuszna, domek stoi w przeuroczej okolicy, a 3 godziny jazdy do pracy to naprawdę świetny czas, który można wykorzystać na wiele sposobów. Znajomi Andrzeja będą otwierać oczy coraz szerzej, jednak sam Andrzej nadal będzie mógł uważać siebie za osobę podejmującą najlepsze decyzje w sprawach nieruchomości i nie będzie musiał poddawać pod rozwagę swoich przekonań.
Podobny mechanizm obserwujemy w sytuacji, gdy chcąc lub nie urazimy kogoś, sprawimy mu większe lub mniejsze cierpienie. Obserwując konsekwencje naszego działania znów pojawi się dysonans, ponieważ fakt, że kogoś skrzywdziliśmy stoi w sprzeczności z naszym przekonaniem o tym, że jesteśmy dobrym ludźmi. Co wtedy najłatwiej zrobić aby pozbyć się napięcia? Oczywiście uznać, że winna jest ta druga strona. Jeśli ktoś jest zły, a ja go urażę jakąś swoją uwagą czy zachowaniem to znajdę tysiąc argumentów świadczących o tym, że miałam ku temu poważne powody, zamiast przyznać, że po prostu zawaliłam tym razem.
Kiedy więc podejmujemy jakąś decyzję lub działanie, w które się angażujemy lub które ma związek z naszymi przekonaniami o nas samych, to później będziemy się koncentrować wyłącznie na faktach, które będą spójne z naszymi opiniami czy włożonym wysiłkiem, omijając fakty, które temu zaprzeczają.
Ten mechanizm, może wpływać także na zmiany naszych postaw – jeśli zrobię coś, z czym nie do końca się zgadzam- będę musiała sobie to jakoś wytłumaczyć a więc znaleźć wystarczający powód mojego zachowania lub…zmienić postawę – świetnie obrazuje to pewien eksperyment, w którym najpierw zbadano postawy uczniów pewnej szkoły wobec oszukiwania, a następnie przeprowadzono test, w którym za wygraną można było otrzymać nagrody. Jednak test był zaaranżowany tak, aby bez oszukiwania wygrana była prawie niemożliwa – kolejnego dnia znów poproszono uczniów o wyrażenie poglądów na temat oszukiwania – okazało się, że uczniowie, którzy zdecydowali się na oszustwo stali się bardziej tolerancyjni wobec niego, a Ci, którzy nie oszukiwali w teście wyrażali mniejszą niż wcześniej tolerancję wobec oszustwa.
Powyższy temat jest bardzo szeroki, a przykłady, które podałam to tylko kropla w morzu historii o dysonansie. Zastanówmy się jednak jakie konsekwencje może mieć ten mechanizm? Oczywiście czujemy się lepiej, gdy zredukujemy napięcie psychologiczne, którego doświadczamy w obliczu takich, jak omówione wcześniej sytuacji, jednak co bardzo ważne tracimy wtedy możliwość uczenia się na błędach, rozwijania siebie, swoich zdolności czy umiejętności społecznych, tracimy szansę na poprawę sytuacji, na rozwiązanie konfliktu, na zmianę złej decyzji lub możliwość wykorzystania zdobytej wiedzy w przyszłości.  
Jeśli coś zawalisz, podejmiesz złą decyzję, potraktujesz kogoś źle czy dokonasz jakiegokolwiek innego działania, które będzie niespójne z tym, co myślisz o sobie – i uda Ci się przyznać do tego przed samym sobą, zyskasz nową, szerszą perspektywę, będziesz mógł wyciągnąć odpowiednie wnioski i w przyszłości skorzystać z tej wiedzy. To, że coś zawaliłeś nie oznacza, że jesteś beznadziejny i przyznanie tego będzie równoznaczne ze zmianą przekonań na temat Twojej osoby – to będzie oznaczało jedynie, że tym razem coś zawaliłeś i tyle nic więcej. Jeśli powiesz sobie, tak skrzywdziłem kogoś, to nie oznacza z automatu, że jesteś zły – każdy z nas popełnia czasami błędy, ale to właśnie dzięki nim się rozwijamy i jeśli teraz dostrzeżesz błąd, będziesz mógł go nie popełnić w przyszłości. Jeśli zauważysz, że zrobiłeś coś, co nie jest zgodne w Twoimi przekonaniami i wartościami – przyjrzyj się temu, co się stało, zastanów jak teraz mógłbyś zachować się będąc z tymi wartościami w zgodzie i pozwól sobie na błędy, każdy je popełnia. Daj sobie drugą szansę, zobacz jakie wnioski możesz wyciągnąć z danej sytuacji, czego powinieneś się nauczyć i jak pamiętając o tym, co się stało działać w przyszłości.