Nadzieja – odc. 19

Czy nadzieja sama w sobie może mieć wpływ na pozytywne rozwiązania naszych problemów? Komu łatwiej podejmować działania – osobom, które cechuje nadzieja czy może tym, którym nadziei brak? Odpowiedzi na te pytania poszukamy w eksperymencie, w którym badano wpływ nadziei na zachowania i zdolność przetrwania.

Zapraszam do subskrypcji mojego kanału YT, w którym poruszam problemy jakie najczęściej zgłaszają pacjenci w moim gabinecie: https://www.youtube.com/channel/UCUqHuPHElWNJhePj3yi4-rA?view_as=subscriber

Transkrypcja tekstu:
O nadziei mówi się różne rzeczy – że jest matką głupich albo że umiera ostatnia. Przyjrzyjmy się jednak jej psychologicznym aspektom i  temu jak może nam pomóc w trudnych życiowych sytuacjach. Okazuje się, że nadzieja rozumiana jako ufność czy też wiara w to, że pewne trudności czy konflikty zostaną pozytywnie rozwiązane może mieć ogromny wpływ na to jak w rzeczywistości potoczą się nasze losy. Przykładem wpływu nadziei na nasze zachowania czy zdolność do przetrwania trudnych momentów może być pewien, swoją drogą wątpliwy etycznie, eksperyment przeprowadzony przez Kurta Richtera. Eksperyment ten składał się z kilku części – w pierwszej fazie do naczynia z wodą wrzucono myszki, które przez pewien czas próbowały walczyć o życie, a później poddawały się i tonęły – to, co musimy tu zapamiętać to fakt, że średni czas rozpaczliwych prób ocalenia życia wynosił 15 minut. Część z walczących zwierzątek zginęło na miejscu, a druga część została wyłowiona z naczynia i uratowana przez badaczy w ostatniej chwili. Po upływie doby ta uratowana wcześniej grupa myszek została ponownie wrzucona do takiego samego naczynia wypełnionego wodą – i tu ku zaskoczeniu badaczy wydarzyło się coś absolutnie niezwykłego – myszki te, mające już doświadczenie bycia odratowanym, walczyły znacznie dłużej niż wcześniej i  to nie kilka czy kilkanaście minut dłużej. Średni czas, jaki myszkom udawało się walczyć o życie tym razem wynosił 72 godziny a więc kilka dni. Jak to możliwe, że w pierwszym doświadczeniu zwierzęta poddawały się po kilku minutach, a w drugim udawało im się przetrwać tak długo? Badacze tłumaczą, że kluczową rolę odgrywa tu właśnie nadzieja – wzbudzona poprzednim doświadczeniem mówiącym o tym, że przetrwanie jest możliwe, że pomoc może nadejść.  Sam fakt wzbudzenia nadziei dodał myszkom ogromnej siły i determinacji.
Jak się okazuje podobny mechanizm funkcjonuje u ludzi. Gdy wierzymy w pozytywne rozwiązanie naszych problemów, trudności czy też z nadzieją patrzymy w przyszłość nawet z perspektywy najbardziej beznadziejnej sytuacji łatwiej nam przetrwać te momenty i łatwiej podejmować działania, które do tych rozwiązań nas zbliżają. Ludzie, których cechuje nadzieja, dokładnie tak, jak myszki w eksperymencie okazują się być bardziej wytrwali w dążeniu do celów i nie poddają się zbyt łatwo. Dodatkowo ufność i wiara w możliwość wyjścia z trudnych sytuacji leży u podłoża motywacji do podejmowania kolejnych działań mających na celu rozwiązanie problemu. Osoby, którym brak nadziei łatwiej rezygnują z podejmowania kolejnych prób gdy pierwsze nie przynoszą rezultatów, niż osoby, które deklarują nadzieję i wiarę w możliwość pozytywnych, satysfakcjonujących rozwiązań.
A więc jeśli wyobrazimy sobie jakąś osobę , nazwijmy ją osobą A, która nie widzi szans na znalezienie rozwiązań a więc brak jej poczucia nadziei – jakie będzie jej podejście w problemowej sytuacji? Powie zapewne – nie ma sensu szukać rozwiązań i marnować na to energii ponieważ sytuacja jest absolutnie beznadziejna. Z drugiej strony wyobraźmy sobie inną osobę, tym razem osobę B, która z nadzieją patrzy w przyszłość – w przeciwieństwie do osoby A możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że będzie jej łatwiej podejmować próby rozwiązania sytuacji i dostrzec własne zasoby i możliwości, które mogą jej w tym pomóc ponieważ zmotywuje ją sam fakt, wiary w to, że takie rozwiązanie istnieje. Ostatecznie każda próba zwiększa nasze szanse na powodzenie prawda? Warto więc mieć nadzieję i pozwalać sobie próbować.
Jak jedna wzbudzić w sobie nadzieję, gdy otaczają nas ciemne chmury rzeczywistości, a sytuacja wydaje się nie mieć wyjścia?
Pewnie każdy z nas podałby tu inną odpowiedź i znalazł trochę inny sposób. Jednak to, co zazwyczaj może pomóc, gdy nadziei brak to ruch – jeśli będziesz siedział w miejscu, zapewniam Cię – nie wydarzy się nic. Warto więc zrobić cokolwiek, ruszyć z miejsca, podjąć jakiekolwiek, nawet najmniejsze działanie – nigdy nie wiesz kiedy kogoś spotkasz, kiedy coś Cię zainspiruje, kiedy ktoś mimochodem podsunie rozwiązanie – ale to jest możliwe tylko jeśli działasz. Warto też odnieść się do przeszłych doświadczeń, innych sytuacji, które wydawały Ci się dramatycznie złe, pewnie przeżyłeś już niejeden „najgorszy dzień” w swoim życiu – i skoro dziś siedzisz przed komputerem i oglądasz ten film to chyba udało się przeżyć prawda? Kolejną ważną rzeczą, o której warto wspomnieć jest postawa ciekawości, a więc zastanowienie czego nie widzę? Jak to jest, że sytuacja wydaje mi się bez wyjścia? Kto mógłby mnie wesprzeć, z jakiej innej perspektywy mogłabym spojrzeć na problem? Jeśli z zaciekawieniem zadasz sobie te pytania może się okazać, ze odpowiedź na twoje trudności jest bliżej niż mogłoby się wydawać… a postawa jest bardzo ważna – co pokazuje trzecia część wspomnianego na początku filmu eksperymentu. W trzeciej i ostatniej części badacze wykorzystali w swoim eksperymencie dzikie szczury, które, jak wiadomo są świetnymi pływakami. Jednak przed wrzuceniem ich do naczynia z wodą wprowadzono je w stan agresji i złości i jak już się pewnie domyślasz szczury utonęły. Co spowodowało, że nie walczyły o życie jak myszki z drugiej części eksperymentu? Odpowiedzi to tylko hipotezy jednak  wydaje się być wymowne, że myszy pełne nadziei potrafiły walczyć o życie kilka dni, a zdenerwowane, wypełnione negatywnymi emocjami szczury, które, raz jeszcze przypomnę świetnie pływają, po prostu utonęły.
Jeśli więc znajdujesz się właśnie w trudnej sytuacji, która wydaje się nie mieć rozwiązania a przyszłość jawi się w czarnych barwach warto uświadomić sobie jak wiele zależy od tego, w jaki sposób podchodzimy do problemu i jak bardzo nasze emocje wpływają na możliwość pozytywnego rozwoju wydarzeń.